StereoTypowi

BLOG

21
0 comments

Plener ślubny (część 2)

Poniżej obiecana sesja w stylu rustic-boho-vitage. Zdjęć znacznie wiecej niż w poprzednim wpisie ponieważ dopiero w takiej stylizacji zdjęcia jesienią stają się “magiczne”. Cała sesja trwała od południa do późnych godziny popołudniowych, co widać na kolejnych zdjęciach. Światło zmieniało się od jasnego i ostrego, po ciepłe i miękkie. Dla poszukujących inspisracji, ponieżej zamieszczamy też informacje dotyczące naszych stylizacji.

Pan Młody Tomek: marynarka tweedowa TopSecret (kupiona bardzoo dawno temu), kamizelka H&M, krawat The Bovey Handloom Weaves, poszetka H&M, spodnie Piere Cardin model 72340, pasek Cowboys & CO., koszula Bytom London-4, buty Cafeina Brouges,

Panna młoda Kasia: suknia: Salon sukien ślubnych Agnes w Poznaniu model 14100, biżuteria Swarovski, wianek z Kwiaciarni Tamaryszek z Poznania,

Zdjęcia: Eelfiki photography (link), post-processing Eelfiki photography oraz My.

Plener: zdjęcia wykonano w okolicy Dwóru Augusta Cieszkowskiego w Wierzenicy k. Poznania

21

22

24

31

23

53

25

27

28

26

29

30

48

32

33

34

35

36

37

38

39

40

41

42

50

43

44

52

46

47

 

i na koniec zdjęcie jak z czołówki True Detective. Pozdrawiamy, Kasia i Tomek.

49

6
0 comments

Plener ślubny (część 1)

Wreszcie udało nam się znaleźć czas na przygotowanie zdjęć z naszego pleneru ślubnego. Pięknych zdjęć było tak wiele, że postanowiliśmy podzielić ten wpis na dwie części. Pierwsza część zawiera zdjęcia “klasyczne”, ot taki must-have każdej młodej pary. Druga natomiast to nasza wymarzona sesja w stylu “rustic-vitage-boho”, której poświęciliśmy osobny post. Czytaj dalej …

DSC_0044
2 comments

Zawiadomienia ślubne DIY

Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniego postu poniżej zamieszczamy kilka zdjęć z przygotowań zawiadomień ślubnych w klimacie przygotowanych wcześniej zaproszeń. Materiały i technika wykonania bez zmian (użyliśmy grubszego sznurka jutowego do wiązania brązowej tekturki i kremowej kartki). Czytaj dalej …

DSC_0041
16 comments

Zaproszenia ślubne DIY

W trakcie przygotowań przedślubnych przychodzi taki czas, gdy trzeba rozpocząć zapraszanie gości… tradycyjnie przez tzw. “zaproszenia”. Oferta dostępna “od ręki” w sklepach, czy druki niespersonalizowane od razu odrzuciliśmy. Szukaliśmy czegoś bardziej naturalnego, niewymuszonego i minimalistycznego, czegoś innego niż lśniące kartoniki z aksamitnymi wstążami. Zanim na poważnie zabraliśmy się do tego tematu, spodziewaliśmy się, że znajdziemy mnóstwo firm i artystów zajmujących się spersonalizowanymi drukami korespondencyjnymi. Okazuje się jednak, że wciąż jest nisza na rynku..przynajmniej polskim i daleko nam do tego co pokazują zagraniczne (głównie amerykańskie) “pinteresty”. Tam stylistyka weselna w klimacie retro-rustic-boho jest znacznie bardziej popularna …ale moda przychodzi powoli i do Nas więc i oferta się poszerza. W rezultacie, po przeszukaniu Allegro i kliku innych ofert (całkiem ciekawych!) zdecydowaliśmy się jednak przygotować sami zaproszenia ślubne wykorzystując nasze zdolności manualne podążając za trendem DIY (“Do-It-Yourself”). Podstawową zaletą (paradoksalnie!) takiego rozwiązania nie jest wcale jego koszt, a możliwość pełnej personalizacji i przygotowywania zaproszeń zgodnie z potrzebami i możliwością ich zmiany w każdym momencie.

Czytaj dalej …

DSC_0058-7
0 comments

Ostatnie zimowe kadry?

Korzystając z tego jakże rzadkiego ostatnio zjawiska jakim jest śnieg zimą, postanowiliśmy wybrać się tydzień temu na poznańską Cytadelę w poszukiwaniu ciekawych plenerów. Nie znaleźliśmy ani plenerów …ani ludzi. Wygląda na to że wystarczy -3C na zewnątrz, żeby Cytadela okazała się całkiem prywatnym miejscem. Zaopatrzeni w gorącą herbatę i statyw wykonaliśmy kilka zdjęć – być może ostatnich „zimowych”.

Czytaj dalej …

DSC_0232
0 comments

Cześć !!!

Cześć! To My … Kasia i Tomek (tak tak …jak z “tego” serialu).

StereoTypowi (prawie) 30-latkowie. Stereo – bo jest nas dwoje i wszystko robimy razem, a Typowi bo nie mamy żadnych super mocy i talentów… i jest nam z tym całkiem dobrze. A więc dlaczego zdecydowaliśmy się “zaistnieć” w sieci, jeśli nie po to żeby pokazywać w jakich fajnych miejscach bywamy i jakie fajne rzeczy posiadamy? Sami jeszcze nie wiemy. Pewnie trochę po to by mieć swoje własne, prywatne miejsce w Internecie. Miejsce gdzie mogą “spotkać” nas nasi znajomi, zobaczyć co u nas ciekawego. Miejsce do którego nie trafia się tylko przypadkiem. Miejce w którym nie jesteś jednym z setek “postów” umieszczonych przez setki tak zwanych “znajomy”. A zatem …

Czytaj dalej …